HUMMUS

Ciecierzyca… Co z niej zrobić? Niby każdy o niej słyszał, ale nikt do końca nie wie jak i z czym to się je.

Jest na nią kilka bardzo smacznych, nieskomplikowanych sposobów. Jednym z nich jest tradycyjny dla kuchni bliskowschodniej hummus, czyli pasta z ciecierzycy.

W klasycznej wersji jest to połączenie ciecierzycy z pastą tahini oraz kilkoma dodatkami, takimi jak sok z cytryny, czosnek, sól, oliwa. Ja dziś zrobię wersję z suszonymi pomidorami, moją ulubioną. Zamiast samej oliwy dodam trochę wody, żeby pasta była trochę lżejsza.

Zrobienie hummusu nie jest wyjątkowo skomplikowane, ale wymaga czasu, bo ciecierzyca (tak jak groch czy fasola) musi się „namoczyć”, minimum przez noc.


Chickpeas… What to do with it? Everybody heard about it, but no one really knows what to do with it.

There are few very tasty, simple recipes. One of those is traditional for Lewant countries hummus, a paste made of chickpeas.

A classic version is chickpeas with tahini paste and few extras like lemon juice, garlic cloves, sea salt, olive oil. Today, I’m going to make a dried tomatoes version, my favorite. Instead of only olive oil I’ll add some water to make the paste a little lighter.

Making hummus isn’t complicated, but it takes time. Chickpeas (just like dry beans or pea) need to lay in water at least overnight.

SKŁADNIKI:

200 g suchej ciecierzycy
4 łyżki ziaren sezamu
1 łyżka oleju rzepakowego
3 ząbki czosnku
4-5 suszonych pomidorów
sok z 0,5 cytryny
sól (u mnie świeżo mielona morska)
oliwa
woda


INGRIDIENTS:

200 g chickpeas
4 tablespoons sesame seeds
1 tablespoon rapeseed oil
3 garlic cloves
4-5 dried tomatoes
0,5 lemon freshly squeezed
salt (sea salt freshly grind)
olive oil
water

Ciecierzycę należy wsypać do miski, zalać wodą dzień wcześniej i zostawić na minimum noc, jeśli będzie leżeć w wodzie dłużej absolutnie nic się nie stanie. Następnego dnia zabieramy się do pracy.

Namoczoną ciecierzycę płuczemy, wsypujemy do garnka i zalewamy wodą kilka cm ponad poziom ziaren. Gotujemy na wolnym ogniu przez 1,5-2 godziny, do miękkości. Warto raz na jakiś czas, po upływie godziny, wyjąć z garnka jedno ziarno i sprawdzić czy już nie jest miękkie.

Jak ciecierzyca się ugotuje odcedzamy ją i czekamy aż przestygnie. W tym czasie możemy zrobić pastę tahini albo otworzyć słoik z gotową. Ja jednak jestem zwolenniczką robienia wszystkiego samemu – takie gotowanie daje o wiele większą satysfakcję! W końcu każdy potrafi otworzyć słoik…

Sezam wysypujemy na suchą, rozgrzaną patelnię, nie może być za gorąca, żeby sezam się nie spalił. Na średnim ogniu, ciągle mieszając, prażymy sezam. Trzeba go bardzo pilnować, bo jak już się nagrzeje bardzo szybko robi się złoty. Nietrudno go spalić 🙂 Gdy już jest złocisty należy go wysypać na płaski talerz – żeby szybciej przesygnął.

Gdy sezam jest już chłodniejszy wsypujemy go do wysokiego, wąskiego naczynia i blendujemy z olejem na gładką masę. Nie zajmie to długo, a efekt będzie pyszny!

Teraz wszystkie składniki, po kolei lądują w robocie – ciecierzyca, obrany czosnek, pasta tahini, sok z cytryny (uważajcie na pestki!), oliwa i sól, (suszone pomidory), dodajemy jeszcze trochę wody i włączamy urządzenie. Mielimy tak długo, aż ciecierzyca będzie prawie rozdrobniona, dodając trochę wody lub oliwy, jeśli masa jest za sucha. W klasycznym wydaniu do pasty dodaje się tylko oliwę, ale ja wolę moją, lżejszą wersję – z wodą. Konstytencję pasta powinna mieć taką, aby łatwo ją można było rozsmarować na kromce pieczywa.

Dla lepszego efektu warto dodatkowo zblendować całość, po przełożeniu masy z robota do miski, blenderem ręcznym. Pasta staje się wtedy delikatna i gładka, nie ma żadnych grudek. Uwierzcie albo nie, ale grudki znacząco zmieniają smak potrawy!

I to już koniec – klasyczna wersja hummusu gotowa! Jeśli ze wszystkimi składnikami w robocie wylądują jeszcze suszone pomidory efektem będzie mój ulubiony hummus! Polecam Wam tę wariację na temat tego klasycznego dania kuchni libańskiej.

Put chickpeas into a bowl and pour water into it, leave it overnight, if it will lay a bit longer, it is ok, no worries, nothing will happen with it. We’ll start to work the next day.

When chickpeas is soaked, rinse it with cold water, put into a pot and again – put water into it so it will cover chickpeas over few cm. Boil it on medium fire for about 1,5-2 hours, until it is soft. From time to time, after an hour, it is good to check if it is ready. Just take out one chickpea seed and check if it is soft already.

When it is done drain it off and wait until it chills a bit. Meanwhile you can make tahini paste (or open a jar with it). Personally I prefer to make everything by yourself – doing it that way gives you a lot of satisfaction! In the end – everybody can open a jar…

Put sesame on hot, dry pan, it can’t be too hot, you can burn the seeds. Fry it on medium fire, constantly mixing. Watch it carefully – it burns very fast when it gets hot. It isn’t hard to burn it When it gets gold put in on big flat plate for faster chilling.

When sesame is cooler put it into a tall, narrow vessel and blend it with a spoon of oil, until it is a smooth paste. It won’t take long and the final effect is tasty!

Now everything goes into a food processor – chickpeas, peeled garlic, tahini paste, lemon juice (watch out for pips), olive oil and salt, (dried tomatoes), add a bit of water. Mince it as long as it takes to make the chickpeas almost smooth, if the paste is too dry, add olive oil or water form time to time. The paste should be easy to apply on piece of bread.

For better smoothness it is good to blend the paste with a hand blender after putting it into a bowl. Hummus becomes delicate and real smooth, with no clods. Believe it or not, the clods are affecting the taste!

And this is it – hummus classic version is ready! When you will add to the processor dried tomatoes also you will get my favorite version of the paste! I recommend you this option of that classic Levant kitchen dish!

Hummus najlepiej smakuje jako dip do warzyw albo, po prostu, na chlebie. Ja go często używam na kanapkach, zamiast masła. Jest dużo smaczniejszy i mniej kaloryczny niż masło, a kanapka zyskuje dodatkowy, głeboki smak!

Zdarza mi się go wykorzystywać również do mięs, jak w przypadku polędwiczki z poprzedniego wpisu, który znajdziesz TUTAJ.

Smacznego!


Hummus is best as a dip for vegetables or, simply, with bread. I use it often for sandwiches, instead of butter. It is a lot more tasty and lighter than butter, and the sandwich gains another, deep taste!

Sometimes I use it for meat, as for example I did doing my pork tenderloin form my last post, you will find it HERE.

Bon appetit!

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *